# To moje Wi-Fi czy internet?

> Cztery sprawdzenia, po kolei, z telefonu i bez terminala. Każde wyklucza inny element, więc wiadomo, co zrestartować albo do kogo zadzwonić.

Source: https://apps.swtlm.com/pl/blog/is-it-my-wifi-or-the-internet · TLM Apps — focused mobile apps from a team of engineers.
Published: 2026-07-06 · Updated: 2026-07-06 · TLM Software Design

Najpierw pingnij router. Jeśli odpowiada wolno albo gubi pakiety, usterka leży
po stronie Wi-Fi. Jeśli odpowiada czysto, pingnij adres liczbowy, na przykład
1.1.1.1; niepowodzenie tutaj wskazuje na łącze internetowe, a nie na sieć
domową. Jeśli odpowiadają oba, a strony nadal się nie otwierają, problemem jest
rozwiązywanie nazw, a nie łączność. Każde sprawdzenie wyklucza jeden odcinek i
właśnie to zamienia „internet nie działa” w coś, z czym da się coś zrobić.

## Cztery odcinki, cztery różne problemy

Między telefonem a stroną internetową są cztery miejsca, w których coś może
zawieść, i wymagają czterech różnych reakcji:

1. **Telefon–router** — samo Wi-Fi. Odległość, zakłócenia, nie to pasmo.
2. **Router** — pudełko. Przeciążone, zdezorientowane, bez wolnych adresów.
3. **Router–internet** — łącze i dostawca. Nic, co da się naprawić od środka.
4. **Rozwiązywanie nazw (DNS)** — usługa zamieniająca `example.com` na liczbę.
   Wszystko jest osiągalne i nic nie jest do znalezienia.

Ikona połączenia na telefonie raportuje **tylko pierwszy odcinek**. Dlatego
„połączony, ale nic nie działa” jest najczęstszą i najmniej informującą wersją
tego problemu: telefon mówi prawdę o jedynej rzeczy, o którą go zapytano.

## Cztery sprawdzenia, po kolei

Rób je w tej kolejności. Każde ma sens tylko wtedy, gdy poprzednie wypadło
pomyślnie.

To standardowa rada i jest podana w złej kolejności. Restart faktycznie naprawia
pewną realną klasę usterek — router, któremu skończyły się adresy albo któremu
zawiesiła się tablica — ale niszczy też każdy ślad mówiący, który odcinek był
zepsuty. Zrób cztery sprawdzenia, a potem zrestartuj. Dwie minuty diagnozy
sprawiają, że ta sama usterka nie będzie za tydzień znowu zagadką.

## Jak czytać to, co wraca

Liczba raportowana przez ping to czas w obie strony: tam i z powrotem, w
milisekundach. W sieci domowej patrzy się na trzy rzeczy.

**Czy w ogóle odpowiada.** Odpowiedź to odpowiedź. Przekroczenie czasu to
przekroczenie czasu. Jakiekolwiek przekroczenia czasu w serii do własnego routera
to problem Wi-Fi, kropka.

**Jak równe są liczby.** Dwadzieścia odpowiedzi po 4, 5, 4, 6, 5 ms to zdrowe
łącze. Dwadzieścia odpowiedzi po 4, 90, 6, 250, 5 ms to łącze technicznie
sprawne, które nie da się oglądać podczas rozmowy wideo. Ta zmienność to jitter
i przy wszystkim, co dzieje się na żywo, liczy się bardziej niż średnia.

**Ile wróciło.** Dziewiętnaście odpowiedzi na dwadzieścia to 5% utraty pakietów.
Na odcinku lokalnym to usterka, a nie wahanie.

Co każda z tych rzeczy oznacza dla tego, co akurat robisz — rozmowy, gry czy
pobierania — jest w tekście
[co naprawdę znaczą ping, jitter i utrata pakietów](https://apps.swtlm.com/pl/blog/what-ping-jitter-and-packet-loss-mean).

## Dwie rzeczy warte wiedzenia, zanim zaufasz pingowi

**Nieudany ping nie zawsze oznacza, że host nie działa.** Ping korzysta z ICMP,
a mnóstwo serwerów i zapór po prostu celowo odrzuca ICMP. Ignorowanie pinga jest
zupełnie normalną konfiguracją, więc przekroczenie czasu wobec *zdalnego* hosta
jest niejednoznaczne: może nie działać albo może odmawiać odpowiedzi. Dlatego
opisana kolejność zaczyna się od własnego routera — odcinka, na którym nic nie
ma powodu odrzucać pakietu — a do sprawdzenia internetu używa `1.1.1.1`, czyli
resolvera, który z założenia odpowiada na ICMP.

**Ping mierzy osiągalność, nie prędkość.** Sprawdza, ile czasu bardzo mały
pakiet potrzebuje na drogę tam i z powrotem. To właściwy pomiar dla rozmowy, gry
czy wideokonferencji, bo wszystkim im zależy na opóźnieniu i jego równości. Nie
mówi natomiast prawie nic o tym, jak szybko pobierze się duży plik, bo to
przepustowość i zupełnie inny test —
[co naprawdę znaczą ping, jitter i utrata pakietów](https://apps.swtlm.com/pl/blog/what-ping-jitter-and-packet-loss-mean)
rozkłada to porządnie. Łącze może mieć znakomity ping i marne pasmo albo
odwrotnie, a mylenie tych dwóch rzeczy jest najczęstszym sposobem na błędne
odczytanie wyników.

## Typowe wyniki i to, na co wskazują

| Co widać | Gdzie leży problem |
|---|---|
| Ping do routera przekracza czas | Wi-Fi. Odległość, zakłócenia albo pasmo. |
| Router w porządku, 1.1.1.1 przekracza czas | Łącze albo dostawca. Sprawdź awarie, potem dzwoń. |
| Oba w porządku, nazwy się nie rozwiązują | DNS. Zmień DNS w telefonie albo w routerze. |
| Wszystko w porządku, jedna strona nie działa | Ta strona. Nie ma tu czego naprawiać. |
| Działa na komórkowej, nie działa na Wi-Fi | W twoim domu. Zacznij od routera. |
| Nie działa na obu | Dostawca albo szersza awaria. |

## Jak to zrobić bez terminala

Wysoko pozycjonowane porady każą przy tym problemie otworzyć wiersz poleceń, co
jest w porządku na laptopie i niedostępne na urządzeniu, które większość ludzi
trzyma w ręku, zadając to pytanie.

[Ping Network Tool](https://apps.swtlm.com/ping-network-tool) zbudowaliśmy jako wersję telefoniczną i
ma dwa tryby, bo dwie grupy odbiorców tego pytania chcą przeciwnych rzeczy.

**Tryb prosty** odpowiada na całe pytanie jednym dotknięciem, słowami: *internet
jest dostępny*, *host nieosiągalny* albo *DNS nie odpowiada*. To dokładnie ten
trójpodział z góry tekstu i jest to ustawienie domyślne przy pierwszym
uruchomieniu — zakładki Historia i Sieć nie są nawet pokazywane, dopóki się o
nie nie poprosi.

**Tryb zaawansowany** uruchamia ping wierny linuksowemu: numer sekwencyjny, TTL
i czas obiegu dla każdego pakietu, wiersz po wierszu, z wykresem na żywo i tym
samym podsumowaniem min / śr / maks / straty, jakie drukuje terminal. Traceroute
jest o jeden przycisk dalej, odcinek po odcinku, z czasem obiegu dla każdego —
i tak właśnie ustala się, *który* odcinek dokłada opóźnienie, zamiast wiedzieć,
że coś je dokłada. Każda sesja trafia do lokalnej historii, więc „czy w zeszły
wtorek też było tak źle” ma odpowiedź.

Na komputerze ICMP tradycyjnie wymaga surowego gniazda i uprawnień
administratora. Żadna z platform mobilnych tego aplikacji nie przyzna i dlatego
tyle mobilnych narzędzi do pingowania po cichu udaje. Zarówno iOS, jak i Android
udostępniają zamiast tego *nieuprzywilejowane* gniazdo datagramowe ICMP — ten
sam mechanizm, na którym opiera się przykładowy kod samego Apple — więc pakiety
wysyłane przez [nasze narzędzie](https://apps.swtlm.com/ping-network-tool) są prawdziwym ICMP bez
żadnych specjalnych uprawnień. Tam, gdzie ICMP jest zablokowany całkowicie,
aplikacja przechodzi na mierzenie czasu prawdziwego połączenia TCP na porcie 443
albo 80, więc czas obiegu nadal jest mierzony, a nie szacowany.

Jedna różnica między platformami warta nazwania, bo to nie błąd: zakładka Sieć,
pokazująca bramę, serwer DNS i zewnętrzny adres IP, jest tylko na Androidzie.
iOS nie ma publicznego API do skonfigurowanego resolvera DNS ani bramy, więc
zamiast wypuszczać zakładkę z jednym polem, ukrywamy ją tam całkowicie.

Reklam nie ma w ogóle — to świadome wykluczenie, a nie przeoczenie — a praca
diagnostyczna jest darmowa. Jeden jednorazowy zakup dodaje ping TCP i zdejmuje
limit monitorowania w tle. Subskrypcji nie ma — uzasadnienie jest w tekście
[ile naprawdę kosztuje subskrypcja gry logicznej](https://apps.swtlm.com/pl/blog/what-a-puzzle-game-subscription-costs).

Reszta drobnych narzędzi, które robimy, jest na
[stronie z narzędziami](https://apps.swtlm.com/pl/tools), a dlaczego firma usługowa w ogóle je buduje,
jest na [stronie o nas](https://apps.swtlm.com/pl/about).

## Frequently asked questions

**Telefon pokazuje połączenie, a nic się nie ładuje. Co to znaczy?**

Że łącze Wi-Fi między telefonem a routerem jest sprawne, a coś za routerem już nie. Wi-Fi i internet to dwa osobne odcinki, a ikona połączenia raportuje tylko pierwszy z nich.

**Jak sprawdzić internet z telefonu bez terminala?**

Pingnąć adres będący liczbą, a nie nazwą, na przykład 1.1.1.1. Jeśli adres liczbowy odpowiada, a strona nadal się nie otwiera, winne jest rozwiązywanie nazw, a nie łączność.

**Po co sprawdzać transmisję komórkową?**

Wyłączenie Wi-Fi i otwarcie tej samej strony przez sieć komórkową sprawdza całą drogę u zupełnie innego operatora. Jeśli zadziała, wszystko, co jest nie tak, jest w twoim domu.

**Czym jest DNS, w jednym zdaniu?**

Usługą, która zamienia wpisaną nazwę na adres liczbowy, do którego urządzenie potrafi dotrzeć. Gdy DNS jest zepsuty, liczby działają, a nazwy nie.

**Kiedy zrestartować router?**

Po sprawdzeniach, nie przed. Restart niszczy dowody i naprawia pewną konkretną klasę usterek; zrobiony na początku sprawia, że przy powrocie problemu jutro nadal nic nie wiadomo.

